Hej!
Mam na imię Weronika i na tym blogu będę się zajmować podsumowaniami odcinka oraz tygodnia. Mam nadzieję, że spodoba Wam się moja praca na tym blogu i będziecie chętnie czytać moje (i wszystkie inne) notki.
Zajmijmy się teraz podsumowaniem.
1. Rozmowa z mamami o promie.
Bardzo mi się podobała ta scena. Świetnie przedstawiono tą rozmowę. Szkoda mi było dziewczyn, że nie pozwolono im iść na swój własny prom, co według mnie było głupotą. Policja mogła załatwić ochronę, tak jak na wystawie w galerii, no ale cóż.

2. Clark jako policjant.
Nawet przez chwilę nie pomyślałam, że Clark może być policjantem, a jednak. Cieszę się, że kłamczuchy poznały prawdę i przynajmniej wiemy, że Clark nie jest zagrożeniem dla nich.

3. Akcja z mamami dziewczyn.
Jedne z lepszych scen w tym odcinku. Podobała mi się ich współpraca. Nadal nie mam pojęcia kto mógł je zamknąć w piwnicy i dlaczego. Jestem ciekawa co z nimi będzie w 6x10.

4. Przeprowadzka?
Caleb był w Nowym Jorku, na szczęście w poszukiwaniu pracy. Bałam się, że będzie chciał złapać A albo coś w tym stylu i coś mu się stanie. Było to według mnie dziwne, że akurat przed balem musiał wyjechać, ale wrócił i to z wielką niespodzianką.



5. Rhys to Charles?
Po raz kolejny podrzucono nam Rhysa, abyśmy myśleli, że jest Charlsem. Jednak ja w to nie wierzę i myślę, że Charles go po prostu wynajął.

6. Alison wie kim jest A.
Od samego początku miałam nadzieję, że Ali porozmawia z Charlesem, ale nie spodziewałam się, że pokaże jej kim jest. Jestem ciekawa jak i co Ali powie dziewczynom.

Odcinek oceniam na 10/10
Bardzo mi się podobał i było w nim wszystko co bym chciała zobaczyć. Już nie mogę się doczekać następnego odcinka i dowiedzieć się w końcu kim jest A.
Jak wam się podobał odcinek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz